Jak zrobić dobre zdjęcie portretowe na okładkę książki?

W wielu wydawanych obecnie książkach – nie tylko na rynku polskim, ale również światowym – na tylnej stronie okładki znajduje się zdjęcie autora publikacji. Nie jest to żaden nowy trend, bo w polskich publikacjach powojennych również umieszczano zdjęcie na okładce. Poza tym wielu czytelników jest zainteresowanych wyglądem autora, więc tym bardziej zdjęcie powinno być możliwie najlepsze.

Technika i kompozycja

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że zdjęcie musi mieć odpowiednią rozdzielczość – w przypadku druku wynosi ona min. 300 dpi. Dla osób niezajmujących się na co dzień fotografią czy drukiem ta informacja może brzmieć zupełnie abstrakcyjnie, ale w przypadku przygotowania grafiki do druku to podstawa. Drugorzędną natomiast kwestią jest to, czy zdjęcie będzie kolorowe, czarnobiałe czy np. w kolorze sepii. Grafik „obrabiający” prawidłowo wykonane zdjęcie może zaproponować też inne, bardziej niestandardowe rozwiązania kolorystyczne.

Ważna jest też proporcja zdjęcia – najlepsze są te zbliżone kształtem do kwadratu w formacie 3:4, 10:15 itp. Inne, w formacie wydłużonego prostokąta, trzeba kadrować i możliwe, że coś przy okazji zostanie „ucięte”. W klasycznym zdjęciu portretowym do ramion istotne jest także to, jak wiele miejsca w kadrze zajmuje fotografowana twarz. Niedopuszczalne jest zdjęcie, na którym czubek głowy jest „ucięty” albo gdy twarz zajmuje mniej niż 2/3 powierzchni kadru.

Na koniec istotna uwaga dotycząca lampy błyskowej: robiąc zdjęcia NIGDY nie używamy flesza. Ani w galeriach czy muzeach, bo za takie świetlne błyski można zostać wyproszonym ze zwiedzanego obiektu, ani w jakiekolwiek innych miejscach (w plenerze, w domu czy nocą na biwaku). Rozbłysk flesza daje nienaturalne oświetlenie obiektu (twarzy, obrazu czy czegokolwiek innego) i głęboki cień dookoła. Wygląda to sztucznie, dziwnie i przeważnie nie oddaje nastroju, jaki miał być utrwalony. W lustrzankach i w smartfonach istnieją specjalne tryby do robienia zdjęć bez flesza, nocą, w ruchu, a nawet tryb makro, do fotografowania małych obiektów z bliska (np. kropli wody, owadów czy pączków kwiatów). Flesz jest idealny do doświetlenia fotografowanego obiektu w studio fotograficznym, w rękach profesjonalnego fotografa, który ma wiedzę i umiejętności, jak z niego korzystać. Robiąc amatorsko zdjęcie portretowe, najlepiej korzystać z rozproszonego światła słonecznego. Twarz w tym świetle wygląda naturalnie i nie tworzy się mocny cień za fotografowanym obiektem.

Od czego zacząć?

Przede wszystkim trzeba zastanowić się nad doborem odpowiedniego kadru portretowego. Wbrew obiegowej opinii to nie tylko zdjęcie samej twarzy, jak typowe zdjęcie do dokumentów tj. paszport czy dyplom. Zasadniczo istnieją cztery podstawowe rodzaje zdjęć portretowych:

  1. Portret „do ramion” – na zdjęciu widoczna jest nie tylko głowa, ale również szyja i ramiona. Ale i tutaj sprawa nie jest taka prosta, bo dodatkowo taki rodzaj portretu można zrobić na kilka sposobów:
    • ujęcie „en face” – twarz fotografowanej osoby jest skierowana do przodu, na wprost obiektywu, zdjęcie jest symetryczne,
    • ujęcie profilowe – twarz fotografowana jest z boku, widoczne jest tylko oko i połowa twarzy,
    • ujęcie 7/8 – przy tym sposobie portretowania twarz jest lekko obrócona na bok względem aparatu, jedno ucho jest bardziej widoczne niż drugie,
    • ujęcie 2/3 – twarz osoby fotografowanej jest mocniej obrócona względem aparatu, przeważnie jedno ucho jest niewidoczne na zdjęciu, ale krawędź nosa „nie przecina” policzka.
  2. Portret „od pasa w górę” – typowe zdjęcie portretowe, potocznie zwane popiersiem. Osoba fotografowana jest widoczna na zdjęciu od pasa w górę. Dolna linia kadru przechodzi mniej więcej w pasie fotografowanej osoby,
  3. Portret 3/4 – na zdjęciu jest widoczna jest sylwetka od głowy do kolan. Dolna linia kadru przebiega z reguły tuż nad kolanami,
  4. Portret całej postaci – ujęcie przedstawia całą sylwetkę, ale i w tym przypadku można ten portret zrobić na kilka sposobów. Osoba fotografowana może stać na wprost aparatu (ujęcie „en face”, profilowe), bokiem (ujęcie 7/8, 2/3) albo nawet może stać tyłem, a tylko głowę obrócić w stronę aparatu. Możliwości do wypróbowania jest naprawdę wiele.

Od teorii do praktyki – idealne zdjęcie portretowe

Najprostszym sposobem na pozyskanie dobrego pod względem technicznym zdjęcia jest udanie się do profesjonalnego fotografa i wykonanie kilku lub kilkunastu ujęć portretowych. Po wybraniu odpowiednich zdjęć fotograf przekazuje efekty sesji w postaci plików cyfrowych, w formacie jpg lub tif. Z reguły takie zdjęcia mają dużą rozdzielczość i nadają się idealnie do druku.

Jeśli w okolicy nie ma profesjonalnego studia fotograficznego, a posiadamy dobrej klasy aparat (np. lustrzankę cyfrową lub bezlusterkowca), możemy samodzielnie wykonać zdjęcie portretowe. Ale w tym przypadku niezbędne jest znalezienie osoby, która nie tylko umie obsługiwać taki aparat, ale zna również zasady kompozycji.

Zdjęcie portretowe w pomieszczeniu najlepiej zrobić na tle jasnej, dobrze oświetlonej ściany, w rozproszonym świetle słonecznym lub sztucznym w kolorze neutralnym. Zdjęcie robione w sztucznym świetle zimnym będzie miało zabarwienie niebieskawe, z kolei sztuczne światło ciepłe daje efekt żółtej poświaty.

Trzeba zwrócić uwagę, by w tle zdjęcia nie znalazły się fragmenty obrazów, kaloryfera, zasłon, mebli, kwiatów itp. przedmiotów. Należy też pamiętać, że wszystkie obiekty odbijają światło, a to może niekorzystnie wpłynąć na odcień skóry czy ubrania fotografowanej osoby. Np. odbite od ciemnej szafy światło przyczynia się do powstania na twarzy szarej poświaty, z kolei światło odbite np. od bordowych zasłon sprawi, że twarz będzie się wydawać zaróżowiona.

Fotografowana twarz powinna być równomiernie oświetlona z obu stron, ale czasami fotograficy specjalnie oświetlają twarz tylko z jednej strony, bo to daje ciekawy efekt wynurzania się twarzy z cienia. Taki sposób portretowania też jest do rozważenia, wszystko zależy od tego, jaki chcemy finalnie otrzymać efekt.

Dobrym pomysłem jest wykonywanie zdjęć w plenerze, gdy pozwala na to pogoda. Słoneczne światło, rozproszone przez chmury, stwarza idealne warunki do dobrze doświetlonych zdjęć. Ale i w tym przypadku w tle kadru nie powinny znaleźć się niepotrzebne obiekty, tj. ławki, zaparkowane samochody, inni ludzie, wiaty przystankowe, ogrodzenia itp. infrastruktura.

Ostatecznie można się zdecydować na zrobienie zdjęcia portretowego smartfonem. W nowych urządzeniach istnieje możliwość wybrania określonego trybu robienia zdjęć. W przypadku fotografii przeznaczonych do druku, dedykowanym ustawieniem jest tryb pro/professional (gdy ktoś nam robi zdjęcie, tylny aparat, duża rozdzielczość) lub tryb portretowy (aparat przedni, zdjęcie robione samodzielnie, tzw. selfie, dopuszczalna rozdzielczość). W bardziej zaawansowanych technologicznie modelach smartfonów w trybie pro/professional można ręcznie ustawiać parametry aparatu, np. balans bieli, ISO, kontrast czy przesłonę. Podobnie jak w przypadku robienia zdjęć aparatem cyfrowym, osoba fotografująca smartfonem powinna umieć nie tylko wcisnąć przycisk robienia zdjęcia, ale także wiedzieć cokolwiek o prawidłowej kompozycji ujęcia. Na szczęście aparaty w komórkach pomagają użytkownikom robić poprawne technicznie zdjęcia. W ustawieniach telefonu można znaleźć dodatkowe opcje, tj. linie siatki (ułatwiające umieszczenie fotografowanego obiektu w środku kadru) czy sugestie dotyczące ujęć (urządzenie wyświetla dodatkowe wskazówki, które pomagają wykonać dobre zdjęcie).

Trzeba też bacznie zwracać uwagę na to, by w kadrze nie znalazły się przypadkowo palce osoby robiącej zdjęcie. Wbrew pozorom to zdarza się bardzo często, a czego w pierwszej chwili się nie zauważa, bo cała uwaga skupia się na fotografowanym obiekcie.

Niezwykle ważna uwaga. W tym miejscu konieczne jest jej wtrącenie: po wykonaniu zdjęcia portretowego, które wydaje nam się dobre, absolutnie nie należy go poprawiać czy przerabiać żadnymi filtrami dostępnymi w telefonie. To, co wygląda świetnie na wyświetlaczu smartfona, w druku może okazać się katastrofą kolorystyczną. Wynika to z dwóch zasadniczych zależności: w telefonie obraz wyświetla się w przestrzeni barw RGB (piksele), a do druku obraz konwertowany jest do przestrzeni barw CMYK (farba drukarska). Grafik odpowiadający za przygotowanie okładki do druku ma wiedzę i narzędzia do przekonwertowania zdjęcia z RGB na CMYK tak, by w druku wyszło prawidłowo.

W sytuacji, gdy nie znamy nikogo, kto umiałby wykonać dobre zdjęcia portretowe, można wykonać je samodzielnie, robiąc tzw. „selfie”. W pierwszej kolejności należy zastosować zasady poprawnej kompozycji zdjęcia, następnie uzbroić się w cierpliwość i wykonać kilka, kilkanaście lub jeszcze więcej prób, aż osiągniemy oczekiwany efekt finalny w postaci portretowego zdjęcia. Jednak w przypadku robienia „selfie” trzeba ominąć kilka „pułapek”, które mogą spowodować, ze zdjęcie wyjdzie zniekształcone albo przekłamane.

Czego zatem unikać przy robieniu „selfie”?

  • Kijka – przymocowanie do niego aparatu oddali co prawda urządzenie od twarzy, ale jednocześnie zniekształci perspektywę zdjęcia i zburzy jego kompozycję. Stosując kijek, przestajemy mieć kontrolę nad kadrem, a dodatkowo na zdjęciu pojawiają się inne zbędne elementy, czyli kijek, wyciągnięta ręka, nienaturalne odchylona głowa lub dziwna poza.
  • Perspektywy „żabiej” – czyli takiego kadrowania zdjęcia, które polega na ustawieniu obiektywu poniżej fotografowanego obiektu. Ten sposób fotografowania potocznie nazywany jest „zdjęciem od dołu” i powoduje, że obiekt na zdjęciu jest przeskalowany, wydaje się być większy, niż w rzeczywistości i zniekształcony.
  • Perspektywy „ptasiej” – czyli sposobu kadrowania, polegającym na ustawieniu obiektywu nad fotografowanym obiektem, czyli popularne „zdjęcie z góry”, idealne do fotografowania miasta z tarasu widokowego, ale w przypadku próby zrobienia zdjęcia portretowego ujęcie skazane jest na niepowodzenie.

Zarówno perspektywa „żabia”, jak i „ptasia” są popularne wśród fotografów, jako sposoby na ciekawe kadrowanie zdjęć, i dają interesujące efekty wizualne, ale nie nadają się do robienia klasycznych zdjęć portretowych.

Jak zrobić dobre „selfie”?

Zanim przyjdzie sukces w postaci zadowalającego zdjęcia, trzeba wykonać mnóstwo prób i nie tracić nadziei. Bo uda się tego dokonać, to tylko kwestia czasu i konsekwencji w działaniu. A dotarcie do celu ułatwiają smartfony z przednim aparatem, na którym od razu widać, jak będzie mniej więcej wyglądał efekt końcowy.

Najlepsze ujęcia portretowe wychodzą wtedy, gdy przedni obiektyw telefonu skierowany jest na twarz na wprost, urządzenie trzymamy przed sobą w lekko zgiętych rękach, a dolna krawędź telefonu znajduje się mniej więcej poniżej linii brody. Robiąc „selfie” uzyskujemy klasyczny kadr do ramion.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Korzystając z tej strony, akceptujesz politykę prywatności i wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Dowiedz się więcej

Ciasteczka używane na tej stronie są konieczne do jej prawidłowego działania. Aby dowiedzieć się więcej o sposobie działania serwisu, polityce ochrony danych użytkowników oraz o ciasteczkach (cookies) na tej stronie, zapoznaj się z dokumentem: Polityka prywatności.

Zamknij